WYBUDOWAŁEM JA !!!

Krzysztof Nowak rolę Marka Sroki – byłego wicestarosty, umniejszył do sprowadzającego flisaków jako atrakcji turystycznej. W trakcie budowy mostu, przez rzekę trzeba było się przeprawiać. Stąd pomysł z flisakami, którzy ludzi przewozili. To rozwiązanie było najtańsze. Zaoszczędzono na tym ponad milion złotych.

Nie wiem, czy jest to powód do krytykowania go przez Krzysztofa Nowaka? Czyżby most na Warcie sam wybudował Krzysztof Nowak? Przecież Sroka nie wypowiada się na temat zasług i osiągnięć pana Nowaka. On opisuje swój udział w budowie mostu. Nawet stwierdzenie, że wstrzymano budowę, bo trzeba było zrobić badania wytrzymałościowe, jest zwyczajną procedurą związaną z budową. Jeżeli zachodzi taka potrzeba to po prostu tak się robi. A czy była to inicjatywa Nowaka? Nie. Robił to Sroka. Natomiast kto dokonywał odbioru, kto przecinał sławetną biało czerwoną wstęgę, oczywiście zatrzymując swój kawałek na pamiątkę? Czy Sroka był zaproszony, jako jeden z twórców tego mostu na jego odbiór? Czy dostał swój kawałek wstęgi? Panie Nowak, niezbyt eleganckie było pominięcie byłego wicestarosty, który wniósł przecież niebagatelny udział w budowę mostu na Warcie. Określenie o „nikczemności” bardziej pasuje do pana poczynań w stosunku do Marka Sroki niż do tego co pan tym określa, panie Krzysztofie Nowak. Przepychanki na temat chronologii zdarzeń nic do wspomnień nie wniosą. Są one osobiste i Sroka ma do nich prawo.
Andrzej Zalski

Comments

comments

Written by