KĄSAM ZMORKA ? – taki zarzut !!!

Podczas wyjazdowego posiedzenia komisji oświatowej, w czasie wizytowania opatowskiego gimnazjum, zadałem pytania dyrektorowi Zmorkowi (jak w każdej innej szkole, którą odwiedziliśmy). Między innymi, poprosiłem go o wyjaśnienie sytuacji w której on – jako dyrektor bierze godziny nadliczbowe, podczas gdy nauczyciel pracujący w jego szkole nie ma pełnej liczby godzin z tego przedmiotu.

Konkretnie – jeden z nauczycieli prowadzących lekcje WF ma ich przydzielonych 7 na 18 dla pełnego etatu. Prowadzi również zajęcia sportowe w wymiarze 3 godzin – co daje 10/18 etatu. Tymczasem dyrektor Zmorek z WF-u przydzielił sobie nadgodziny – w sumie 6 godzin, bo oprócz WF-u dostał także 3 godziny informatyki – na którą rzekomo nie może znaleźć nauczyciela. Dyrektor – w odpowiedzi stwierdził, że od niego zależy komu on ile godzin przydzieli – bo ma do tego prawo. Zażądał, abym mu podał podstawę prawną, że on tego nie może zrobić. Wobec tego – proszę bardzo Panie Dyrektorze, podaję podstawę i interpretację prawną, jeżeli ma Pan z tym problem:
Co do zasady, nauczyciele z obniżonym pensum nie mogą mieć godzin ponadwymiarowych. Wyjątkiem jest jednak dyrektor szkoły lub inny nauczyciel pełniący stanowisko kierownicze w szkole, którzy korzystają z obniżonego pensum (art. 42a ust. 3 KN). Dyrektor szkoły powinien realizować godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw, jeżeli w szkole nie ma innego nauczyciela, któremu można je powierzyć, albo np. godzin ponadwymiarowych jest za mało, żeby zatrudnić nowego nauczyciela (art. 35 ust. 2 i 2a Karty Nauczyciela). Dyrektorzy mają obniżone pensum, dlatego godziny ponadwymiarowe i doraźne zastępstwa mogą realizować tylko wyjątkowo Dyrektor szkoły korzysta ze zniżki godzin pensum nauczycielskiego po to, aby mógł poświęcić więcej czasu na wykonywanie obowiązków związanych z kierowaniem szkołą (art. 42 ust. 6 KN). Co do zasady, nie powinien więc realizować godzin ponadwymiarowych ani doraźnych zastępstw, jeżeli można je przydzielić innemu nauczycielowi. Mogą się jednak zdarzyć sytuacje, kiedy nie będzie komu przydzielić godzin ponadwymiarowych i będzie ich za mało, żeby zatrudnić nowego nauczyciela. Wtedy dyrektor szkoły lub inna osoba zajmująca funkcję kierowniczą może mieć przydzielone godziny ponadwymiarowe. Taką samą zasadę należy przyjąć w przypadku doraźnego zastępstwa – dyrektor szkoły może je realizować, o ile nie ma innego nauczyciela, który mógłby to zrobić. Za zrealizowane godziny ponadwymiarowe czy też doraźne zastępstwa dyrektorowi szkoły przysługuje odrębne wynagrodzenie wypłacane według stawki osobistego zaszeregowania (art. 35 ust. 3 KN). Ustawa z 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674 ze zm.) – art. 35 ust. 2, ust. 2a i ust. 3, art. 42 ust. 1 i ust. 6, art. 42 a ust. 3.
Dyrektor Zmorek, na zadane pytanie opowiedział mi również, abym porządek robił u siebie, a nie u niego. Zwracam uwagę, że jako radny i członek komisji oświatowej – akurat byłem u siebie i właśnie mam zamiar zrobić porządek. Stwierdził także, że trudno mnie obrazić – nie wiem skąd to jego przeświadczenie? Zastanawiam się – dlaczego dyrektor gimnazjum ma obrażać radnego Rady Gminy w Opatowie? Zamiast udzielić odpowiedzi, z wielkim oburzeniem stwierdzał że ja go „kąsam”. A jak on nazwie zabieranie godzin pracy nauczycielowi, którego jest bezpośrednim zwierzchnikiem, po to by przyznać je sobie – jako ekstra płatne nadgodziny? Myślę, że to już nie jest kąsanie lecz obżarstwo. Jestem radnym Rady Gminy Opatów i byłem na wizytacji placówki oświatowej w gminie Opatów. Miałem pełne prawo, a wręcz obowiązek uczestniczyć w tej komisji. Uczestniczenie w jej pracach to także zadawanie pytań – nawet tych niewygodnych dla pana dyrektora. A jego obowiązkiem jest udzielić odpowiedzi – na pytania przedstawicieli gminy, która dyrektora zatrudnia. Bo gimnazjum w Opatowie jest szkoła publiczną – nie prywatną szkoła pana Zmorka. Gdyby tak było – wtedy rzeczywiście mógłby robić co chce. Ale, póki co – musi respektować przepisy prawa – również te lokalne, czyli postanowienia Rady Gminy. Jego oświadczenie, że może robić co chce i może przyznawać godziny jak uważa jest tylko jego „pobożnym życzeniem” – bo wygląda to inaczej. Dyrektor szkoły ma nienormowany czas pracy. Wobec tego nie może mieć nadgodzin jako dyrektor. Jako pedagog natomiast – może mieć przyznawane nadgodziny, ale nie więcej niż połowę pensum. Dyrektor ma zniżkę godzin – więc w sumie musi przepracować z uczniami 5 godzin tygodniowo – to jego pensum. Maksymalnie może mieć więc 2,5 godz nadgodzin. Tymczasem Zmorek ma nadgodziny: 3 godziny z WF i 3 godz z informatyki – razem 6. Godziny w pierwszej kolejności przyznawać powinien nauczycielowi, który nie ma pełnego etatu. Tak stanowi prawo i takie są stanowiska kuratorium oświaty. Więc nie jest tak jak mówi pan Zmorek – i wcale go nie kąsam, po prostu zadaję mu niewygodne pytania.
Wszystkie arkusze organizacyjne zatwierdza wójt, natomiast opiniują związki zawodowe – więc cała ta sytuacja dzieje się za wiedzą i zgodą organu prowadzącego i związków. Trochę to „śmierdzi kolesiostwem i układami” – ale to moje zdanie i pewnie znów zarzucą mi, że się czepiam i kąsam.

Andrzej Zalski.

Comments

comments

Written by