List od czytelnika

Do Redakcji Nowin Kłobuckich dotarł list od mieszkańca powiatu kłobuckiego. Treść zamieszczamy poniżej:
Na waszym profilu FB ukazał się wywiad z posłem Prawa I Sprawiedliwości p. Andrzejem Gawronem. Przedstawił on stanowisko swojej partii dotyczące zbliżających się wyborów samorządowych. Choć w wielkim skrócie chciałbym odnieść się do tego wywiadu.
Pozostaje zadać sobie pytanie:
Czy poseł Gawron wie co się dzieje z PiS w powiecie kłobuckim?
Moim zdaniem PiS-u nie ma, raczej jest mocno skompromitowany w powiecie. Przyglądając się po kolei gminom:
W Pankach główna osoba będąca w strukturach PiS czyli Łukasz Kiedrzyn nie potrafi określić się czy chce być realną opozycją dla wójta. Cz chce w ogóle startować na wójta, czy wreszcie jest w stanie podjąć konkretną I odpowiedzialną decyzję.
We Wręczycy z kolei wszyscy czekają na to, że wójtem zostanie obecny starosta. Widać że również tam PiS pogodziło sie z tym faktem. Nie zamierza nawet podejmować próby aby wyrwać gminę z rąk skompromitowanego PSL-u. Więc coraz więcej ludzi wierzy w to, że istnieje cichy układ pomiędzy PSL a PiS. Wystarczy spojrzeć na radnych powiatowych PiS, którzy siedzą cicho I wszystko im pasuje.
Następnie Krzepice gdzie możemy zaobserwować bardzo ciekawą sytuację. Tutaj również krąży plotka o tym, że podczas ostatnich wyborów ówczesny poseł PiS p. Sądel dogadał się z Kotynia I wystawił takiego kandydata który przegra. Jednocześnie jak się okazało skompromitował również tym samym partię. Wiele osób uważa, że w Krzepicach pora wreszcie na konkretnego kandydata. Musi to być osoba nie związana z obecna skompromitowaną organizacją partyjną. Burmistrz Kotynia jest silny słabością swoich przeciwników. Nawet zwolennicy PiS nie chcą być utożsamiani z jej lokalnymi działaczami.
W Kłobucku wychodzi na to, że wygra obecny burmistrz. Już słychać plotki o cichym poparciu PiS dla niego. Dlaczego więc partia nie poprze go oficjalnie?
W pozostałych gminach w powiecie za Lipiem, które jest skansenem patologicznych działań obecnej p. wójt, nie jest źle. Wójtowie swoimi poglądami zbliżeni do obozu rządzącego. 
Czyżby za tym wszystkim stał poseł Giżyński, któremu nie w smak była by silna organizacja partyjna poza Częstochową. Czyżby bał się wewnętrznej konkurencji?
Jak na to wszystko patrze to widzę, że wygodniej jest siedzieć I nic nie robić. Lepiej zasiąść na fotelu poselskim, kasa się zgadza, napracować za bardzo nie trzeba. Partia dobrze stoi w sondażach, więc kolejna kadencja niemal pewna. A zrobić coś dla zwykłych ludzi? A po co? Lepiej w kampanii obiecać im wirtualne województwo Częstochowskie. A nuż jeszcze jakaś konkurencja wewnątrz się pojawi i cała układanka się posypie.
Mieszkaniec Powiatu Kłobuckiego
Autor do wiadomości Redakcji

Comments

comments

Written by