BRZĘCZKOWI SIĘ…

BRZĘCZKOWI SIĘ W KOŃCU SIĘ „P—–ŁO”.
Brzęczek doszedł już do takiego rozwoju intelektualnego że potrafi w imieniu innej osoby publikować sprostowania. Następnym rozwojem jego inteligencji będzie zapewne napisanie na samego siebie paszkwilu i zaraz po tym napisanie sprostowania i przeprosin w imieniu domniemanego autora. Brzęczek ,takie odnoszę wrażenie uwielbia mnie. Tak mu imponuje moje pozycja społeczna  i moje nazwisko że nawet próbuje podszywać się pod moją osobę. Dowodem na moją tezę jest fakt wyemitowania na łamach klobucka.pl rzekomo mojego sprostowania na jego wezwanie. Podobnie zachowuje się brzuchomówca który dyskutuje,a niekiedy nawet sprzecza się sam ze sobą. Tylko dokąd go to zaprowadzi. Jednym słowem sam napisał żądanie sprostowania a następnie sam do siebie to sprostowanie napisał. Ujawniłem źródło informacji,jak twierdzi Brzęczek. Tylko że. Co to za źródło które w opinii Brzęczka udziela fałszywych informacji. Moim zdaniem takiego informatora można i powinno się ujawniać. Jeżeli ktoś udziela informacji do gazety to powinna ona być prawdziwa. A przecie nikt inny tylko Brzęczek uważa ją za nie prawdziwą. Dlaczego on napisał sprostowanie skoro osoby komentujące stwierdziły przytoczony stan rzeczy za faktyczny. Szczytem jego impertynencji jest publikacja w moim imieniu przeprosin jakiegoś wyimaginowanego współpracownika. Czytając jego wypociny,zwróciłem uwagę na bardzo ładne moje zdjęcie. Jeszcze raz jestem przekonany o uwielbieniu  mojej osoby przez Brzęczka.
Andrzej Zalski. 
 

Comments

comments

Written by