NIE BĘDZIE WJAZDÓW

A CHODNIK WYBIJCIE SOBIE Z GŁOWY, POWIEDZIAŁ KIEPURA !!!

Chodnika w Zwierzyńcu Pierwszym nie będzie, ponieważ media zaczęły o tym chodniku pisać powiedziała Pani sołtys ze Zwierzyńca. Otrzymała telefon od wykonawcy chodnika, że nie będzie On wykonywał dojazdów bo sprawa została nagłośniona. Wykonawca zrezygnował nawet z pieniędzy. On będzie tylko wykonywał ten zakres robót na jaki ma w zleceniu. Coś nowego. Zobaczcie państwo. WYKONAWCA NIE BĘDZIE WYKONYWAŁ SAMOWOLKI na koszt mieszkańców. To nasuwa się pytanie. Wykonanie wjazdu na koszt właściciela posesji było legalne czy nie? Przez gazetę NOWINY KŁOBUCKIE mieszkańcy nie będą mieli wykonanych wjazdów do granicy pasa przydrożnego którego właścicielem jest starostwo. EUREKA, nie będzie łamania prawa przez wykonawcę. Najbardziej kuriozalne jest to, że sołtys popiera łamanie prawa i naciąganie na bezprawne koszty mieszkańców swojej wsi. Przecież jest to urzędnik samorządowy. Sołtyska sołectwa Zwierzyniec Pierwszy pani Henryka Sitek twierdzi, że teraz mieszkaniec przy posesji którego wybudowano chodnik będzie musiał starać się o zezwolenie na wykonanie dojazdu. A CO ? NIE CHCIAŁ ZAPŁACIĆ. To niech cierpi. „MY WŁADZA MU POKAŻEMY”. Nie będą skarżyć się do gazety, że ich okradają. Przecież wykonawca nie żądał za wykonanie dojazdu 1 000 zł, tylko 950zł. Jaki łaskawca. Za parę metrów kwadratowych wjazdu zażądano -proszę policzyć-ile zł za m2 chodnika. Porównując, za cały chodnik starostwo zapłaciło kwotę około 13 000 zł a za w sumie parę metrów wjazdów od mieszkańców zażądano około 5 000 zł. Jak robić interes to robić. Po za tym, w całym powiecie rządzonym przez PSL wszędzie mieszkańcy płacą za wykonanie zadania którego wykonanie jest obowiązkiem starostwa. Twierdzi pani sołtys. Argument, że wobec tego mieszkańcy całego powiatu kłobuckiego są w ten sposób okradani do pani sołtys nie dociera. Ona uważa …że jest to słuszne. A przecież sołtyska została wybrana aby reprezentować interes mieszkańców wsi a nie innych osób. Może jest w tej sprawie drugie dno. Było by mi bardzo trudno w to uwierzyć. Co musiało by się stać aby sołtys przestał reprezentować interes wsi? Nie chce mi się wierzyć. Okazuje się, że nawet znalazł się „WINOWATY” okazała się nim gazeta. GAZETA NOWINY KŁOBUCKIE NIE ZOBOWIĄZAŁA SIĘ DO BUDOWY CHODNIKA, informacja dla pani sołtys. Przecież starosta osobiście przekazał mi informację, że chodnik i wjazdy na posesję będą budowane do granicy końca obrzeż drogi. Starosta twierdzi, że sytuacja się zmieniła, bo w przyszłości będzie biegła w tym pasie drogi budowany przez gminę kanalizacja. Kiedy? Ano może „gdy przyjadą Szwedy” któż to wie. Zamiast 1 200 mb chodnika Kiepura wybudował około 100. A po za tym Kiepura twierdzi, że starostwo nie musi się zgodzić aby kanalizacja biegła wzdłuż drogi. Przecież właścicielem pasa przydrożnego jest starostwo. Budować „MOŻETA” po polach. Gmina zapłaci więcej, twierdzi. To wie nawet Henryk Kiepura. „TAKI BYSTRZACHA”. Sam nie może palcem do „TYŁKA” trafić aby bez udziału gmin wykonać zadania powiatu, ale drugiemu będzie kłody rzucał pod nogi. Czy nie odezwał się w nim czasami „Hyniek, ze Złochowic”? Bo nie jest to postawa gospodarza powiatu. Naobiecywał tych chodników masę. W niemal każdej gminie jest sołectwo któremu nasz starosta Henryk Kiepura obiecał budowę chodnika. Tak się robi kampanię wyborczą. „NIE DA CI OJCIEC NIE DA CI MATKA,TEGO CO CI OBIECA STAROSTA KIEPURA” . Po prostu, chłopak ze Złochowic zorientował się, że tak można robić kampanię za darmo. A poza tym przecież –jak stwierdził na sesji Rady Powiatu, że chodnika nie będzie starostwo robić ze względu na nowe okoliczności i ze względu na fakt, że w „niedalekiej” przyszłości gmina będzie wykonywać w tym miejscu kanalizację. Zresztą na samo uzgodnienie i wyrażenie przez powiat zgody na budowę w pasie drogi kanalizacji, potrwa parę lat. I CO. MOŻEMY PANU STAROŚCIE NASKOCZYĆ. Gest „KOZAKIEWICZA” wciąż aktualny. Tylko, że jego słowo obróciło się w „GÓWNO”.

Andrzej Zalski.

Comments

comments

Written by