Wywiad

SESJA W PANKACH. Incydent w czasie trwania Jubileuszu !!
Wywiad z sekretarz Gminy Panki Elżbietą Wachowską.

–    Ostatnia sesja rady gminy Panki była bardzo burzliwa. Wójt Bogdan Praski wziął na ten dzień urlop… Nie czuła się pani osamotniona?
・    Nie czułam się osamotniona, zastępuję wójta w razie Jego nieobecności. Urlop wójta był planowany od początku stycznia i na początku roku została podpisana karta urlopowa. Wtedy nie była znana data sesji – sesje rady w gminie Panki nie są planowane z dużym wyprzedzeniem czy też według określonego z góry harmonogramu. Pojawiła się potrzeba zwołania sesji ze względów finansowych, występowała o to pani skarbnik i to ona wraz z Biurem Rady ustaliła termin sesji. Wójt ma prawo do urlopu zgodnie z kodeksem pracy i urlop dwutygodniowy jak każdemu pracownikowi musi być przydzielony. Zgodnie z prawem to ja podpisuję wójtowi urlop i to nie jest tak, jak powiedziała przewodnicząca rady gminy Urszula Bujak, że wójt z nią ustalał termin rady, bo wójt z przewodniczącą nie ustalał żadnego terminu. Natomiast byłam zaskoczona słowami przewodniczącej która to nie dalej niż rok temu wyrażała swoje niezadowolenie na sesji a pro po niewykorzystanych urlopów przeze mnie i przez wójta. Wójt miał niewykorzystany urlop jeszcze z tamtego roku. Musiał go wykorzystać aby nie doszło do sytuacji w której potem będzie musiał wziąć dwa miesiące urlopu.  Wzięcie urlopu na stanowisku wójta jest naprawdę trudne ze względu na dużą ilość obowiązków. Jest tyle zadań że trzeba bardzo skrupulatnie wybrać termin urlopu.
・    Myślę że chodzi w tym przypadku o to aby wójt wykorzystał urlop a nie aby za niewykorzystany płaciła gmina.

–    Na sesji pojawiły się zarzuty związane z wysokością nagród dla urzędników. Czesław Mirek twierdził, że nagrody dostali urzędnicy którzy zeznawali przeciw niemu. Czy może się pani do tego odnieść?
–    To co powiedział pan Mirek jest oczywiście nieprawdą. To zbieg okoliczności, za takie czynności nie przyznajemy nagród. Nagrody zostały przyznane przede wszystkim za zwiększenie ilości pracy tych pracowników. To można bardzo łatwo potwierdzić, czasem materiały na BIP-ie  publikowane są nawet w nocy. Po prostu pracownicy na niektórych stanowiskach, bo nie wszystkie stanowiska są tak przeciążone pracą – pracują po godzinach. Samych informacji publicznych w tej chwili jest kilkadziesiąt razy więcej. W tamtym roku było ok 140 wniosków, natomiast teraz w ciągu dwóch miesięcy osiągniemy tą ilość. Od pana Brzęczka przychodzi czasem po cztery wnioski w ciągu 20 minut. Na te wszystkie pisma trzeba odpowiedzieć. O ile na niektóre można odpowiedzieć szybko to niektóre wymagają kilku dni pracy od urzędników. To nie są sprawy proste. Pracownik ma przydzielone normalne obowiązki służbowe. W związku z kilkudziesięciokrotnym wzrostem zadań związanych z informacją publiczną to aby nie zatrudniać nowych pracowników to musimy to rozdzielić pośród obecnych. Wiąże się to z pracą po godzinach. 

–    Złote Gody w Pankach. Podczas uroczystości wybuchło zamieszanie związane z panem Brzęczkiem?
–    Jubileusze pożycia małżeńskiego to bardzo dostojna uroczystość. Planowane są z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Pani Krystyna Kubat, zastępca kierownica Urzędu Stanu Cywilnego zajmuje się tym od lat, robi to bardzo dobrze i zawsze wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Ze względu na charakter uroczystości i wiek jubilatów nie można sobie pozwolić na złą organizację. Podczas uroczystości nadawane są medale Prezydenta za długoletnie pożycie. Jubilatom trzeba oddać wielki szacunek –taki medal otrzymują nieliczni. Zakłócenie tej uroczystości w taki sposób jak zrobił to pan Brzęczek, który wszedł nagle na salę z aparatem i strofując wszystkich  zaczął robić zdjęcia jest brakiem kultury. Wynajętym przez Urząd Gminy Panki fotografem był Krzysztof Świtalski, którego zawsze zatrudniamy aby zrobił pamiątkowe zdjęcia dla jubilatów. Brzęczek wszedł i zaczął biegać z aparatem, potrafił strofować wynajętego przez gminę fotografa, że mu przeszkadza co nie powinno mieć miejsca, gdyż pan Krzysztof Świtalski był wynajęty przez organizatorów uroczystości. Gdy Jarosław Brzęczek zdjął płaszcz i doszedł do stołu został poproszony o opuszczenie lokalu, czego konsekwencją były słowa wypowiedziane przez redaktora Klobucka pl „wójt się do mnie niegrzecznie odezwał, to ja mu wezmę telewizję”.  Wójt ten czas miał zarezerwowany dla dostojnych jubilatów. O ile Brzęczek pała nienawiścią do wójta, to było to niestosowne zachowanie wobec jubilatów. Mógłby sobie to darować. A ponadto używać do walki telewizj.

–    Sprawa wniosku do Regionalnych Inwestycji Terytorialnych. Jak wiadomo wniosek został odrzucony. To przegrana gminy. Na czym będziecie opierać swoje odwołanie?
–    Trudno tutaj mówić w kategorii przegranej. Składamy bardzo dużo wniosków od wielu lat, niektóre przechodzą niektóre nie – jest to naturalna kolej rzeczy. Z reguły we wszystkich naborach zwłaszcza z udziałem środków unijnych jest więcej wniosków niż pozwala na to alokacja środków. Także, zawsze liczymy się z tym, że jednak nie starczy środków. Na tą chwilę złożyliśmy protest, czekamy na decyzje. Nie jest to takie oczywiste, że zostanie odrzucony. Wielu mówców  wskazało, że jednak ten konkurs nie był rozstrzygnięty rzetelnie  i według określonej punktacji rozpatrywany. Ocenę wniosku zdeterminowała decyzja Regionalne Inwestycje Terytorialne, oraz województwa, spowodowana ukaraniem nas  – tak to przedstawił w gazecie Brzęczek. Więc tym bardziej budzi to nasz niepokój co do rzetelności oceny naszego wniosku. Stąd nasz protest który złożyliśmy.  
Podobnie było w kwestii solarów, które mieliśmy realizowane w ubiegłym roku i cieszyły się dużym powodzeniem. Mieszkańcy na pewno dobrze pamiętają, że pierwszy wniosek który był złożony też nie przeszedł, dopiero kolejny.  Spokojnie robimy swoje, tematu nie zamykamy. To naturalna kolej rzeczy.

–    Co z drogą Żerdzina – Praszczyki?  
–    Odpowiedź na to pytanie mam przygotować na następną sesję. Póki co obowiązki służbowe nie pozwoliły mi zagłębić się w tą sprawę. Niemniej umowa na  prace geodezyjne została zawarta, została wystawiona faktura która została zapłacona. Nie ma możliwości żeby coś było wydatkowane, a nie zostało poprzedzone umową bądź wykonaniem. 

–    Pojawiły się informacje, że Panki jako jedyna gmina wprowadziły opłatę wysokości równowartości 40 euro dla przedsiębiorców za opóźnienia w regulowaniu płatności.
–    To nie prawda, że Panki jako jedyne wprowadziły takie opłaty. Taką opłatę za zaległości w płatności wobec gminy od przedsiębiorców wprowadziła ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Informacja która została wysłana do przedsiębiorców była tylko przypomnieniem i ostrzeżeniem, że zgodnie ustawą i zgodnie z obowiązującym prawem gmina jest zobowiązana do naliczania takich opłat karnych. Nie ma mowy, że to gmina Panki wprowadziła – to nie my tylko ustawodawca  uchwalił takie prawo. My ze swej strony postanowiliśmy dodatkowo poinformować o tym przedsiębiorców. Pozostałe gminy – wbrew temu co twierdzi pan Brzęczek – również są zobowiązane do naliczania tych opłat na podstawie tej samej ustawy. Z tym, że pozostałe gminy po prostu nie poinformowały o tym swoich przedsiębiorców.  Andrzej Zalski

Comments

comments

Written by