Kult amatora?


CZYŻBY „ KULT AMATORA” ???
A może skowyt „mądralińskiego”???
„aksjologia”,”ontoelektronizm”,”ochlokracja”,”inkorporacjonizm sieciowy” ,”dynasta” cały potok słów wyjętych ze słownika wyrazów obcych. Młody Dominik użył ich chyba  po to, aby jego artykuł mógł zaliczać się do tak zwanych „artykułów ambitnych”. Oceny swojej twórczości dokonuje jednak sam.  Przytacza moje użyte stwierdzenia – takie jak „odpir.dol się od Berlina”, „wiem skąd biorą się gołod..upcy”,”Starosta zamienił swoje słowo w gó.wno”.  Zadaję Dominikowi pytanie – co w tych stwierdzeniach jest niezrozumiałego? Czy moi czytelnicy nie zrozumieli przekazu? Myślę, że doskonale wiedzą co chciałem powiedzieć.  Natomiast słów Dominika może większość czytelników po prostu nie rozumieć. Z prostej przyczyny – słowa, których używa nie są stosowane w powszechnym obiegu. Czy są one nam potrzebne w naszym codziennym komunikowaniu się? W każdym razie – moje sformułowania zrozumiał nawet Dominik. Na pewno nie  musiał sięgać do słownika. Sposób używania słów jakich użył świadczą o tym że wytyka nam wszystkim fakt swojego  „wszechwiedzctwa”, to znaczy że Bartosz Dominik wie wszystko. Ja pisząc swoje artykuły, piszę od siebie, natomiast „młody publicysta” cytuje innych. Jestem dziennikarzem, czy podoba się Dominikowi czy nie. Moim zadaniem jest przede wszystkim informować, inspirować do dialogu nad trudnymi  sprawami życia codziennego. Reprezentować i obnażać złe postępowania władzy w czasie trwania kadencji. Gazeta Nowiny Kłobuckie jest forum gdzie wszyscy mogą podejmować dyskusje. No oczywiście oprócz „nawiedzonych” . Piszemy do całego przedziału naszego powiatowego społeczeństwa i tak aby nas zrozumieli o czym chcemy ich poinformować. UPADEK WARTOŚCI I JAKOŚCI, tak określa cytując czyjeś słowa młody Dominik, ale dlaczego nie zastanowi się czy właśnie On nie przyczynia się do tego spadku. „Jestem lokalnym amatorem” tak mnie określa, niech mu będzie. Ale kim mam być, skoro gazeta jest lokalna? Natomiast  kim są On i jego Redaktor Naczelny? Nie chcę powiedzieć że są „hochsztaplerami” ale „skandalistami” na pewno. Czy jestem człowiekiem sukcesu, godnym szacunku-nie zastanawiałem się nad tym. Zawsze mówię że niech oceniają mnie inni, ja po prostu robię swoje. Posądza mnie o brak kultury. Mówi że jestem obscenicznym a moje wypowiedzi są przejawem zepsucia i degeneracji . Dlaczego że opisuję „chuligańskie” postępowanie jego szefa. Jeżeli tak to Dominiku pisz sobie dalej,  tylko uważaj „mądry człowieczku” bo już przesadziłeś abyś nie złamał prawa bo -cierpliwość i wzięcie poprawki ze względu na twoją młodość kiedyś się skończy. Kim że jest Dominik że uważa czytelników za motłoch? Dzięki Bogu nie od niego zależy nasz byt tylko od tego „motłochu” jakim nas nazywa. Jestem analfabetą jak twierdzi, tylko czy zastanowił się nad tym, w jakim miejscu znajduje się i w jakim świetle stawia się on”WYKSZTAŁCONY' młody człowiek w stosunku do mnie. Z jego wywodów wynika że aby osiągnąć chociażby 10% tego co ja można  być analfabetą. TO JA JUŻ WOLĘ BYĆ ANALFABETĄ aby osiągnąć to co osiągnąłem. Pieniądze wielkim nikogo nie czynią. A co czyni człowieka wielkim? Może wędrówka do Gminnego Ośrodka Zapomogi Społecznej?. A mieliśmy skończyć z komuną, młody Dominik dalej kreuje rozdawnictwo. Niech zapisze się do partii lewackiej. Zwróćcie państwo uwagę na fakt że o pieniądzach mówi Dominik który ich nie na. Tak mu to imponuje. To co mam być- bo on tak uważa- dumnym z tego że jestem nieudacznikiem? Tak to wynika z wypowiedzi Dominika.  Epoka młodych i gniewnych minęła, dopisać do niej trzeba jeszcze słowo MĄDRYCH. Ale mądrym trzeba być.  Na koniec. Przytoczę wierszyk jak to Ty młody Dominiku mówisz, klasyka.”Ziemio. Ziemio czarna. Jakoś ty jest marna. Ja ci gnoju dałem tyle ,a ty mi same badyle.” Jak komuś dasz gówno to i gówno otrzymasz. Przytaczając i cytując te wszystkie analogie piszesz o nas wszystkich, no ale Ty  uważasz się za „coś” innego i lepszego. Ze jesteś „coś” innego to zgoda ale „coś” lepszego? Nie żartuj zejdź na ziemię.
Andrzej Zalski.

Comments

comments

Written by