Początki cenzury?

Na ręce Przewodniczącej Rady Miasta Kłobuck wpłynęło pismo Radnego Witolda Dominika. Pisze w imieniu Klubu Radnych Niezależnych.

Klub Radnych Niezależnych Kłobuck, dnia 24 kwietnia 2018 r.
Przy Radzie Miejskiej w Kłobucku

Sz. P. Danuta Gosławska
Przewodnicząca Rady Miejskiej w Kłobucku

Wniosek

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym oraz Statutem Gminy Kłobuck, Rada Miejska w Kłobucku obraduje na sesjach, zwołanych przez Przewodniczącego. Sesja Rady Miejskiej jest posiedzeniem organy stanowiącego gminy i wszystkich punkty porządku obrad, z wyjątkiem "zapytań i wolnych wniosków mieszkańców", dotyczą właśnie tego organu.
Rada miejska jest organem stanowiącym i kontrolnym, a na sesji rady, oprócz podejmowania uchwał, radni mają prawo do zadawania pytań, składania interpelacji, wniosków i oświadczeń skierowanych do organu wykonawczego. To właśnie dla radnych, jako członków organu kolegialnego jakim jest Rada Miejska, przewidziano w porządku obrad takie punkty jak "interpelacje i zapytania radnych" oraz "wolne wnioski i oświadczenia".
Nie można zaakceptować sytuacji, w której Burmistrz lub jego kierownicy jednostek organizacyjnych i budżetowych gminy, w punkcie "zapytania i wolne wnioski mieszkańców" występowali w roli mieszkańców gminy, zadając pytania radnym. 
Nie można również pozwolić aby w punkcie "wolne wnioski i oświadczenia", Burmistrz i podlegli mu pracownicy wygłaszali oświadczenia, których treść godzi w dobre imię radnych i poddaje krytyce sposób wykonywania przez nich mandatu.

W związku z powtarzającymi się sytuacjami wygłaszania, oświadczeń przez Burmistrza i podległych mu pracowników oraz próbny recenzowania przez nich sposobu wykonywania mandatu przez radnych, w ramach posiadanych przez Panią ustawowych i statutowych uprawnień, wnosimy o niedopuszczenie do tego typu wystąpień.

Z upoważnienia, Przewodniczący Klubu Radnych Niezależnych 
Witold Dominik

***

RĘCE OPADAJĄ !!!

Radny powołuje się na ustawę o samorządzie – jak pisze gminnym – a zarazem chce kneblować usta wyborcom. HIPOKRYZJA. Do udziału w Sesji Rady Gminy mają prawo obywatele całego kraju, także wszyscy mogą zabierać głos i wygłaszać oświadczenia. BEZ OGRANICZEŃ. Jest to konstytucyjne prawo każdego obywatela. Okazuje się że radny Dominik jest innego zdania. W punkcie „wolne wnioski i oświadczenia” zabrania zabierania głosu przez burmistrza i podległych Mu pracowników. Przecież to także są mieszkańcy RP. Mało tego, oskarża ich o recenzowanie przez nich wykonywania funkcji radnego. Twierdzi, że wystąpienia takie godzą w dobre imię radnych. Jakiż musi być wątpliwe (według radnego Dominika) to dobre imię, skoro może mu zaszkodzić wystąpienie obywatela i mieszkańca? Zresztą, Ci radni reprezentują także i tych którym wystąpień zabraniają radni z Klubu Radnych Niezależnych. Mało tego, zwraca się do Przewodniczącej o nie dopuszczenia do takich wystąpień! Co to jest cenzura? A może pomyliły się komuś kraje i epoki? Rada omawia i podejmuje uchwały w interesie mieszkańców, a mieszkańcowi zabrania się prawa do zabierania głosu na sesji tej rady? Rada stanowi i kontroluje w imieniu tych ludzi, którzy spoza rady zabierają głos. Przecież to społeczeństwo wybrało tych radnych. Zapomniało im się? Może są to zapędy do dyktatury Klubu Radnych Niezależnych? Aż strach pomyśleć do czego są Oni jeszcze zdolni.
Andrzej Zalski.

Comments

comments

Written by