RĘCE OPADAJĄ !!!

Okazuje się, że Przewodnicząca Rady Miasta wystąpiła do burmistrza Kłobucka o rozesłanie wystąpienia Klubu do kierowników jednostek organizacyjnych Urzędu Gminy. Gosławska dyscyplinuje burmistrza oraz pracowników Urzędu Miasta, bo do Niej wystąpili niezadowoleni radni z jednego z klubów. NIE WOLNO KRYTYKOWAĆ RADNYCH – oto hasło niektórych radnych – z przewodniczącą na czele. „ONI WSZYSTKO WIEDZĄ I NIE ŻYCZĄ SOBIE ABY KTOŚ INNY MIAŁ INNE NIŻ ONI ZDANIE”. W tym przypadku, wiedzą jak kneblować usta wyborcom. A może Pani Gosławska chciałaby zastępować burmistrza Zakrzewskiego w pełnieniu Jego obowiązków, tak wybiórczo – najlepiej na czas określony? Przecież kierownicy są pracownikami Zakrzewskiego, a nie Gosławskiej. Tymczasem Pani Gosławska wchodzi w kompetencje burmistrza. Od kiedy to przewodnicząca Rady Miasta ma prawo dyscyplinować pracowników Urzędu Miasta? Ponadto, podtrzymuje stanowisko radnego Dominika, że wystąpienie mieszkańca gminy na sesji jest dyskredytacją radnego. Podtrzymuje również, że zabranie głosu przez kierownika wydziału jest recenzją radnego. Okazuje się, że przewodnicząca uważa ten fakt za naruszenie dobrego imienia radnego. „DURNOTA” NIE ZNA GRANIC. 
Czyżby przewodnicząca Gosławska nie wiedziała, że na sesji głos mogą zabierać wszyscy? Mało tego,obowiązkiem przewodniczącej jest dopilnować aby uczestniczący w sesji mieszkańcy mieli taką możliwość. Czyżby nie wiedziała, że jest to prawo konstytucyjne? Przecież mieszkańcy nie chcieli brać udziału w głosowaniu – tylko w dyskusji. Żyjemy w wolnym kraju, a nie w totalitaryzmie. Przecież każdy radny, gdy kandydował – zapewniał wyborców o swojej predyspozycji na funkcję radnego. Pani Gosławska została wybrana w wolnych wyborach i powinna szanować i respektować zasady wolności. Sama skorzystała z dobrodziejstwa demokracji, zastanawia mnie fakt jak takie osoby mogą brać udział w wyborach i zarazem nie szanować zasad demokracji? Okazuje się, że wystąpienie wyborcy na sesji godzi w jej i radnych, dobre imię. CNOTA krytyki się nie boi. To radni już nie potrafią bronić sami swojego stanowiska? Muszą ograniczać obywateli, aby ci nie występowali we własnych czy gminnych sprawach? Okazuje się, że według pani Gosławskiej i Klubu Radnych Niezależnych Burmistrz nie ma prawa na sesji wygłaszać wystąpień. Pragnę przypomnieć że Burmistrza wybierała większa ilość wyborców z całej gminy niż poszczególnego radnego. Na sesji Burmistrz może w każdej chwili zabrać głos. Przewodnicząca musi mu tego głosu udzielić. Gdy Burmistrzowi głosu nie udzieli, knebluje usta wszystkim. W chwili obecnej właśnie to robi. Drodzy radni opamiętajcie się – będąc Przewodniczącą Rady Miasta nie stoisz droga pani ponad prawem.
Andrzej Zalski.

Comments

comments

Written by