FAKTY I MITY !!!

GDZIE KASA DLA LEKARZY !!!

Jestem pełen podziwu dla naszych władz powiatu. Potrafią zorganizować pracę pogotowia ratunkowego bez lekarzy. Nic się nie stało proszę państwa, tylko lekarze z pogotowia ratunkowego z Kłobucka odchodzą. Pacjenci nie muszą się obawiać dyżury są zabezpieczone, tak w Gazecie Kłobuckiej wypowiada się pani Maruszczyk dyrektor ZOZ-u. No i kierownictwo pogotowia zostaje. Lekarze złożyli wypowiedzenia z pracy z kłobuckiego pogotowia. Reakcja jest natychmiastowa ZOZ-u, ogłoszono postępowanie konkursowe. Tylko czy to POSTĘPOWANIE przybędzie nam w razie potrzeby na ratunek? Kłobucki ZOZ ma już winnego. Częstochowskie szpitale. Podniosły stawki na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Bardzo szybko znalazł się winny zaistniałej sytuacji w Kłobucku. Jacy oni są sprawni. Mają bardzo dobrze rozwinięty zmysł dedukcji. Nawet już wiedzą, że w Kłobucku lekarzowi płacą 55 zł za godzinę a ci „winowajcy” sprawcy problemu z Częstochowy 120 zł za godzinę. Najważniejsze jest to, że lekarze składając wypowiedzenie i tak muszą pracować do końca 2018 r. bo nie tak łatwo kontrakt zerwać, chyba, że lekarz naruszy rażąco warunki pracy i ZOZ zwolni go sam. Czyżby szefowa pogotowia w Kłobucku pani Gosławska chciała zastosować swój sposób retoryki pod tytułem „JA MÓWIĘ A WY SŁUCHACIE”. Niech w tej sytuacji pokaże jak działa dobry organizator takiej placówki jak Pogotowie Ratunkowe. W chwili obecnej z jednej strony nie płacimy, a z drugiej nie wolno Wam odejść. W trakcie trwania umowy nie ma mowy o podwyżkach. W końcu w nowym konkursie zaproponowano nowe stawki 80 zł za godzinę. Dlaczego podwyżki nie będą miały zastosowanie od zaraz, dlaczego czekać na konkurs. OD KIEDY TO NIE MOŻNA PODNIEŚĆ STAWEK W TRAKCIE TRWANIA KONTRAKTU? Ale nie, to i tak jest dużo, bo za jeden dyżur lekarz zarobi tyle co inni pracownik za cały miesiąc, twierdzi pani dyrektor ZOZ-u. Zresztą, to i tak sytuacja nie współmiernie inna i nie proporcjonalna, bo na przykład 500+dostajemy za darmo. Lekarz na dyżurze pracuje 24 godziny. W trakcie dyżuru np. w ambulatorium lekarz przyjmuje do 60 pacjentów plus wizyty domowe. Dyrektorka mówi z jednej strony o przepracowywaniu się lekarzy a z drugiej twierdzi, że to zespół konfliktuje sytuację. To jest tak jakby zły furman żałował konia który ciągnie ciężar ponad jego siły. Czyżby Gosławska i Maruszczyk chciały im dołożyć godzin pracy aby nie mogli o czym innym myśleć, tylko o pracy. Paradoks w tej sytuacji polega na tym, że w normalnym zakładzie pracownik może zwolnić się kiedy chce, może zmienić pracę na lepiej płatną, pracuje w normalnym czasie pracy czego nie może robić lekarz. Jest to jedyny przypadek gdzie pracownik może pracować bez ograniczeń. W zasadzie lekarz jest „niewolnikiem” swojego miejsca pracy. Niedługo będzie musiał zameldować się w szpitalu na pobyt stały. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że pan Krzysztof Nowak nie chce pracować za 8 000 zł miesięcznie. Należy porównać wykonywaną pracę lekarza do pracy Nowaka który podobną kwotę bierze za wręczenie pucharków na imprezie plenerowej, lub pójście na spotkanie z wyborcami i „młócić słomę” lub „chlać” na zebraniu strażackim. Pan starosta bierze podobne pieniądze za przecinanie wstęgi, no jeszcze potrafi brać udział w wyjazdowych szkoleniach a kasa mu leci. Ciekaw jestem czy lekarz mógłby leczyć pacjenta nie będąc fizycznie przy nim, a tak to robi nasza kłobucka władza która rządzi powiatem z 300 km odległości. Reasumując, dlaczego nie ustalono płacy lekarza na poziomie który mamy w Częstochowie? Nie mielibyśmy w tej chwili problemu. Dlaczego kształci się lekarzy przez 12 lat a potem pozwala im się na pracę poza granicami państwa. Pragnę zwrócić uwagę na fakt, że w Częstochowie dyrektoruje nas były dyrektor Kłobuckiego ZOZ pan Marian Nowak, który został przez nasze władze Starostwa Kłobuckiego zdyskredytowany i usunięty z tego stanowiska. W chwili obecnej w taki sam sposób traktuje się naszych lekarzy. Po prostu „wygania się ich” do Częstochowy podobnie jak Mariana Nowaka. Czyżby zaistniała analogia jak w filmie, na kłopoty kłobuckiego ZOZ-u Marian Nowak.
Andrzej Zalski.

Comments

comments

Written by