LIST(a) WSTYDU

15 czerwca w Krzepicach radny Wojciech Droś i pan Marek Kajkowski rozdawali ulotki mogące sugerować, że woda dostarczana do Przedszkola Samorządowego nr 1 w Krzepicach stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia dzieci. Panowie próbowali poruszyć tą sprawę na posiedzeniu Rady Gminy Krzepice oraz opublikowali „listę wstydu” – listę radnych którzy byli przeciwni ich wnioskowi dyskusji na ten temat. 
Swój wniosek opierali na wykonanej na ich zlecenie analizie próbki wody. Z dostarczonych przez nich dokumentów wynikało, że w próbce wody są przekroczone normy zawartości żelaza i manganu. Można powiedzieć SKANDAL! Ale przyjrzyjmy się bliżej sprawozdaniu z analizy dostarczonej przez panów próbki.
Miejsce pobrania próbki: Krzepice ul. A. Ryły, Przedszkole Samorządowe nr 1, kran kuchnia przedszkolna. (WEDŁUG OŚWIADCZENIA KLIENTA). 
Co oznacza ten dopisek? Że tak naprawdę nie ma pewności gdzie woda został pobrana. Tylko słowo tych panów. A że ich działanie jest tendencyjne to i wiarygodność jest tego typu. 
Data i czas: pobranie próbki – 04.06.2018 godzina 7.40 Przyjęcie do laboratorium – 04.06.2018 godzina 10.00. Cóż jak widzimy dojazd z Krzepic do Częstochowy zajął ponad 2 godziny…
Próbkę pobrał i dostarczył: Klient w oparciu o instrukcję pobierania próbek wody… Klient to Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Semper Veritas”. Podsumowując panowie przywieźli jakąś wodę do Powiatowej Stacji Sanitarnej w Częstochowie twierdząc, że została pobrana w przedszkolu w Krzepicach i zlecili jej przebadanie. Woda została pobrana przez osobę bez uprawnień. Czynności tej dokonano w poniedziałek rano gdy woda stała w rurach od 2 dni ze względu na weekend. Nie wiadomo w jakich warunkach próbka była przechowywana i przewożona. A taką próbkę łatwo zanieczyścić. 
Więc o co w tym wszystkim chodzi? Cóż zbliżają się wybory. Stowarzyszenie 'Semper Veritas” po nieudanej próbie wywoła histerii przeciw wiatrakom szuka nowego sposobu aby zdobyć rozgłos i poparcie. W zeszłym roku przyjechali na spotkanie z posłem Jaskółą do Panek. Ich wystąpienie skończyło się tym, że mieszkańcy Panek prawie ich wyrzucili z sali. Teraz uderzają w ton troski o dzieci. Gdyby naprawdę kierowała nimi obawa o stan wody w przedszkolu przebadali by próbkę jak należy lub po prostu o swoich obawach poinformowali Sanepid.
– Pierwszy raz zdarzyło się – mówi burmistrz Krystian Kotynia – aby nieupoważnione osoby weszły rano do przedszkola, pobrały próbkę wody. To nieuprawnione działanie. Jeśli do tych panów dotarły informacje o złym stanie wody w przedszkolu to powinni powiadomić Sanepid. Wtedy osoby uprawnione i z odpowiednimi umiejętnościami pobrały by wodę i przebadały. Niestety wybrali sposób który poza narobieniem szumu wokół sprawy nic nie da. Według badań zleconych przez gminę i wykonanych przez uprawnione osoby woda jest dobra. Działania tych panów nastawione są na sianie niepokoju, szukanie sensacji i wywoływanie zamętu wśród mieszkańców gminy i powiatu.
Andrzej Zalski.

Comments

comments

Written by