List do Redakcji.

 

Zainspirowanym waszym tekstem o spotkaniu zorganizowanym przez sołtysa Białej Zygmunta Bełtowskiego z radnymi, chciałbym przypomnieć inne działania tego człowieka. Na jesieni zeszłego roku odbyło się spotkanie z mieszkańcami w Szkole Podstawowej w Białej, w którym uczestniczył burmistrz Jerzy Zakrzewski. Jego tematem był sposób zagospodarowania  środków z funduszu sołeckiego. Już wtedy widać było, że obaj panowie, burmistrz i sołtys,  mają zupełnie inną wizję naszej wsi.  W trakcie tego spotkania obaj przedstawili swoje propozycje zagospodarowania tego funduszu. Sołtys Zygmunt Bełtowski przed głosowaniem zadeklarował nawet, że jeśli mieszkańcy nie przegłosują jego propozycji to w następnych wyborach  nie wystartuje.  Jak się można spodziewać sołtys przegrał głosowanie, mieszkańcy niemal jednogłośnie poprali burmistrza.  Można by oczekiwać, ze sprawa na tym się zakończy… Jednak nasz sołtys miał plan "B".  
Już na spotkaniu większość z mieszkańców była zaskoczona jego atakiem na redaktora który nagrywał spotkanie. Późniejsze działania Bełtowskiego pokazały dlaczego tak postąpił. Otóż nasz sołtys "skorygował" protokół spotkania! Tak aby był po jego myśli.  Nie wiem czy na taką "korektę" jest odpowiedni paragraf, ale chyba jest. Dzięki nagraniu i uwadze mieszkańców cały przekręt ujrzał światło dzienne. Jak widać bardzo to uraziło dumę osobistą sołtysa.
Ostatnie spotkanie z radnymi w Białej, było kolejnym przykładem manipulacji Bełtowskiego.  Tematem przewodnim miało być „burmistrz nic nie robi dla Białej”.  Niestety i tym razem nic z tego nie wyszło. Burmistrz przyszedł i wyliczył największe gminne inwestycje na terenie sołectwa. Wyszło na to, że Biała jest jednym z najbardziej wspieranych przez gminę sołectw!
No, ale przecież wydźwięk spotkania miał być zupełnie inny.  Nie przypadkowo na zebranie zostali zaproszeni najwięksi oponenci burmistrza – Aleksander Tokarz i niezdecydowany kontrkandydat w wyborach na burmistrza Witold Dominik. Co ciekawie obaj panowie w tej kadencji rady miejskiej nie mają żadnej siły sprawczej – stanowią dwuosobowy klub w 21 – osobowej radzie. Żaden ich pomysł nie został zaakceptowany przez Radę Gminy.  Więc po co Bełtowski  zaprosił tych radnych ? Żeby pokazać się w ich towarzystwie, a zarazem wspomóc nieoficjalną kampanię wyborczą Dominika.  Co z jego przynależnością do Koalicji Samorządowej? Powinien wystąpić lub powinien być wydalony przez koalicjantów ze swoich szeregów. Po raz kolejny próbował manipulować i okłamywać mieszkańców naszej wsi…
Drodzy sąsiedzi! Czy naprawdę chcecie aby taka osoba reprezentowała naszą wieś na zewnątrz jako sołtys?  Sołtys nie tylko manipuluje nami, ale również – gdy głosowaliśmy nie po jego myśli – nie waha się samodzielnie „skorygować” protokołu spotkania! Tak aby był zgodny z tym czego on, a nie wy, chce.  Apeluję do was o większe zainteresowanie lokalną polityką. Nie dajcie się okłamywać ani manipulować. W mojej opinii człowiek w tej sposób postępujący nie powinien sprawować żadnej publicznej funkcji.
***
Swoją drogą, Panie Zygmuncie – obiecał pan nie startować w wyborach jeśli mieszkańcy nie poprą pana na wspomnianym na początku tekstu zebraniu wiejskim. Nie poparli… Czy dotrzyma pan słowa? Czy to było kolejne kłamstwo i próba szantażu? 

Mieszkaniec  Białej piszący w imieniu mieszkańców.

Comments

comments

Written by