PĘKŁA RURA


ALARMUJE REDAKTOR „ GAZETY KŁOBUCKIEJ”

Leje się woda. Rura pękła w ścianie. Woda zaczęła zalewać mieszkanie. Pan Jarosław Jędrysiak wskazuje aby awarię usunęła gmina Opatów. Trzeba dzwonić do gminy, niech usuwają awarię. Tylko czy od tego jest gmina ? Zawór odcinający wodę od domu jest w budynku. Gmina za awarię odpowiada do zaworu i licznika. Skąd ta panika? No i przede wszystkim skąd to roszczenie, aby to robiła gmina. A mogło być tak bezproblemowo. Trzeba było zejść „do piwnicy” i zakręcić zawór. Woda przestałaby zalewać mieszkanie. To, że nie jesteśmy sami w stanie zaradzić swoim problemom, nie sprawia że możemy uzurpować sobie prawa do zwalania tych problemów na gminę. Próbowano wezwać Policję. Policja nie znalazła powodu do działania – przecież nie będą aresztować pękniętej rury. W końcu wezwano straż zawodową, która jako jedyna zajęła się tym problemem. Tylko nie wiadomo dlaczego próbowano zakręcić zawór znajdujący się na ulicy. Okazuje się, że zawór w końcu się znalazł. Odnalazła się osoba która miała klucze do pomieszczenia, w którym znajdował się zawór. ZAKRĘCONO ZAWÓR. Ubolewać należy, że trwało to tak długo. Ubolewać należy, że woda zalała całe mieszkania. I ubolewać należy, że nie sprawdzono w swoim zakresie możliwości zakręcenia zaworu – tylko szukano jako sprawcy Zakład Komunalny. Wszystkie te czynności użytkownik powinien wykonać w swoim zakresie. On dysponuje zaworem odcinającym wodę do jego mieszkania. Tylko jeżeli pomieszczenie to jest zamknięte /przez przypadek/ stał się przykrym zbiegiem okoliczności. Nie ma powodu do obwiniania instytucji z zewnątrz. Naprawdę współczujemy mieszkance tego że z jej udziałem stał się ten przykry incydent. Należy wyciągnąć z tego faktu wniosek i udostępniać pomieszczenie w którym znajduje się zawór, nie trzeba będzie szukać w przyszłości pomocy z zewnątrz. Poza tym – po co zakręcać wodę w całej miejscowości skoro powinno się zakręcić wodę w mieszkaniu? Do tej czynności nie potrzeba całej sieci infrastruktury zabezpieczeń tylko zwykły „pomyślunek”. Znowu gmina ma zajmować się załatwianiem obowiązków leżących po stronie obywatela? Okazuje się że myślenie niezależnie od czasów zawsze jest przyszłością. Czy zamiast tego całego ambarasu nie trzeba było udać się do właściciela aby ten zamknął zawór. Na pewno było by prościej i prędzej. I wody tyle by się nie nalało do mieszkania.
Andrzej Zalski.

Comments

comments

Written by